by Julianna Gąsiorowska

Deszczowa sukienka


/ Rainy dress

Nabyłam uroczą tkaninę w krople deszczu z zamiarem uszycia dla mojej córki konkretnej rzeczy. Zanim odebrałam przesyłkę z tkaniną zdążyłam już dwa razy zmienić plany, a jak otworzyłam przesyłkę i zobaczyłam, że dostałam również gratis (tkaninę w parasolki) to zmieniłam zdanie jeszcze dwa razy:))) Kupiłam tę tkaninę, gdyż wczesniej zamówiłam do niej tkaninę innego producenta we wzory parasolek (ujęte od góry).
Jeszcze trochę tej tkaniny mi zostało, więc mam nadzieję, że uda mi się zrealizować najbardziej skomplikowany z moich pomysłów, gdyż sukienka, którą uszyłam jest bardzo prosta (wykrój z Burdy 07/2010), a marzy mi się cos bardziej "wymyslnego":

/ I bought a sweet "rainy" fabric to sew a dress for my daughter. Before this fabric arrived I changed my plans two times, but when I opened the package with fabric and I saw that I got some extra fabric (in umbrellas) I change my plans two times again:))) I bought this "rainy" fabrics because earlier I ordered another fabric in umbrellas.
I didn't use all the "rainy" fabric, so I hope that I will brought to life my other idea, more sophisticated, because the dress, which I sewed is really simple (pattern from Burda 7/2010):



Jak widać na zdjęciach sukienka nie jest jeszcze skończona. Jak widać na zdjęciach jak szyję to wokół robię niezłe zamieszanie:)))
/ As you can see on the photos the dress is not completly ready. As you can see on the photos when I sew I made a lot of mess:)))
The sentence on the applique will be "Where the rain comes from?"


edit:
Okazało się, że sukienka jest na Marysię za duża. Musi jeszcze trochę podrosnąć do rozmiaru 104. A więc mam czas na skończenie aplikacji;)

2 lovely comments / miłych komentarzy:

  1. swietna aplikacja
    pięknie uszyta

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieskończona?
    To nic. Ja tam już widzę, że jest piękna!!!
    Na pewno spodoba się Małej Damie:-)
    A co do niezłego zamieszania to ja również tak mam, że jak już coś szyję to wszędzie wkoło mnie pełno jest wszystkiego;)

    OdpowiedzUsuń

Veni... Vidi... Comentare...:)))

>