by Julianna Gąsiorowska

Pokój dziecięcy / Nursery


I am very thankful for all your warm comments under my last post (I'm so sorry that I couldn't respond to most of them!) and for your e-mails asking how I feel. I feel quite fine althought I have to lie down and rest a lot for some time (plus I've got other pregnancy troubles such as gestational diabetes and anemia). So I'm bored, very bored. I can't do anything crafty and also I can't spend as much time as I would like to on the web (this post was written in parts, usually I'm able to read some of the e-mails and take a fast look at blogs, that's it!). Being bored is not big deal for me, I don't feel angry or sad about this, because I knew that the last months of pregnancy will be just like this (I had similar troubles in first pregnancy). 

Just before I had to increase the time spend on the couch, we've managed to decorate girl's room. I was the decoration manager who actually was buying things on-line and deciding where things should be placed and my husband was responsible for the rest (he's very brave, just imagine guy hanging pink honeycombs:). I will show the whole room soon (there are still some small things to do), but meanwhile I took some snapshots. I love the part with Mary's bed, it's 100% as I planned. The nursery corner is a bit different than I wanted. The wallpaper was chosen by Mary and my husband, my choice was blue wallpaper, because I wanted to have in this room less pink. If I knew that my family will choose pink wallpaper, I won't buy so many pink details. So I will change some of them in the future to make this corner less pink (for example frames could be yellow, the crib sheets won't be pink etc.).

/ Jestem Wam wdzięczna za wszystkie ciepłe komentarze pod moim ostatnim postem i za e-maile sprawdzające jak się czuję. Czuję się całkiem dobrze mimo że muszę leżeć i sporo odpoczywać (dodatkowo nabawiłam się paru typowych dolegliwości ciążowych takich jak cukrzyca ciężarnych i anemia). Więc jestem znudzona, bardzo znudzona. Nie mogę robić nic kreatywnego, nawet sprawdzenie poczty i blogów nie zawsze jest możliwe (ten post pisałam etapami). Nie jest to jakieś wielkie wyzwanie dla mnie, nie jestem zła ani smutna z tego powodu, gdyż wiedziałam, że ostatnie miesiące ciąży będą tak właśnie wyglądać (miałam podobne problemy w pierwszej ciąży). 

Zanim musiałam zwiększyć ilość czasu spędzonego na kanapie, udało nam się dokończyć dekorowanie pokoju dziewczynek. Byłam kierownikiem całego przedsięwzięcia, kupującym wszystko przez internet i decydującym co gdzie umieścić, a mój mąż wykonał całą resztę (jestem z niego bardzo dumna, tylko wyobraźcie sobie faceta wieszającego różowe pompony:). Brakuje jeszcze paru detali, więc pewnie całość pokażę za jakiś czas (udało mi się także uszyć parę prostych dekoracji), a tymczasem parę migawek. Kąt z łóżkiem Marysi jest właściwie taki jak zaplanowałam. Natomiast kącik Ani nie jest do końca taki jak sobie wymarzyłam. Tapeta została wybrana przez Marysię i mojego męża, moim wyborem była niebieska tapeta, gdyż chciałam uniknąć zbyt dużej ilości różu. Gdybym wiedziała, że taki będzie typ mojej Rodziny, nie wybrałabym tylu różowych dodatków. W przyszłości pewnie to zmienię i kącik nie będzie taki przesłodzony (np. ramki mogłyby być żółte, prześcieradła nie będą różowe itp.).


Wallpaper / Tapeta - Pip Studio
Bed / Łóżeczko - Bellamy
Prints / Obrazki - Belle & Boo
Toys / Zabawki - H&M, Zara, Taggies
Lamb warmer / Termofor (biała owieczka) - Boska's Teddies
Light garland / Girlanda świetlna - Cottonballs
Crib sheet / Prześcieradło - handmade

The colorful garland is not actually new - it was hanging in Mary's previous room. The green balls were exchanged for yellow ones and it fits perfectly! (Mary has new garland - little lambs:). Toys were bought especially for Anna, the same as bed. Anna will use a lot of things of Mary (such as most of the clothes and plastic toys), so I thought the she should have her own things too (plus the Mary's baby bed was distroyed by the cats - long story:).
/ Kolorowa girlanda nie jest nowa - wisiała w poprzednim pokoju Marysi. Wymieniłam jedynie zielone kulki na żółte i pasuje idealnie! (a Marysia ma nową girlandę - z owieczkami:). Zabawki została kupione z myślą o Ani, tak samo łóżeczko. Ania będzie używała wielu rzeczy po siostrze (takich jak większość ubranek i plastikowych zabawek), więc pomyślałam, że powinna mieć też trochę "swoich" rzeczy (a dodatkowo łóżeczko Marysi zostało zniszczone przez koty - długa historia:).
(guess why I didn't show the whole bed:)
/ (zgadnijcie dlaczego nie pokazałam całego łóżka:)

Wallpaper / Tapeta - Pip Studio
Bed / Łóżeczko - Polish auction site / Allegro
Swan print and Heart wall decor / Obrazek z łabędziem i serce-dekor - Ellen Giggenbach
'Cat lover' print (big blue frame) / Obrazek "Kociara" (duża niebieska rama) - Rebecca Jones
Rest of prints / Pozostałe obrazki - variety artist / różni artyści (Society6)
Honeycombs - Amazing decor, Party Mika

Cat decor / Kotek - Mafika
Lamb garland / Girlanda z owieczkami - Rex

Between the girl's beds stands the Expedit shelving unit, the same one which was a part of Mary's previous room. Decoration on the shelves are quite the same too (HERE you can check what changed):
/ Pomiędzy łóżkami dziewczynek stoi regał Expedit, ten sam, który był częścią wystroju pokoju Marysi. Dekoracje na półkach też są podobne (TUTAJ można sprawdzić co się zmieniło):

My 'Baby makes list' is still long, I managed to sew only a few things, some of them I bought, some are waiting to be finished. But I'm not in a hurry. I can finish some things after Anna will be born (first months of her life she will spend in moses basket next to our bed). So here's the update:
- baby quilt - to do,
- baby blanket (or two:)  done and bought,
- crib sheets done, some bedding - to do,
- crib bumper - in progress,
tag blanket bought,
- (maybe) changing pad covers - to do,
- (maybe) some fabric decorations (mobile for example) - in progress,
- (maybe) a fabric doll or bear - bought.
- (a huge maybe) some clothes from knits (since I've got some of unused and untouched knits) - to do,

/ Moja "Lista dziecięcych rzeczy do uszycia" nadal jest długa, udało mi się uszyć jedynie parę rzeczy, niektóre z nich kupiłam, niektóre czekają na dokończenie. Ale nie spieszy mi się nigdzie. Większość rzeczy mogę skończyć po porodzie, gdyż Ania początkowo będzie spała w koszu Mojżesza w naszej sypialni. Pokusiłam się o aktualizację (dla pocieszenia:):
- kołderka - do uszycia,
- kocyk (a może dwa) - uszyty i kupiony,
- prześcieradła uszyte, jakaś pościel - do uszycia,
- ochraniacz do łóżeczka - w trakcie,
- malutki kocyk z metkami - kupiony,
- ("może") poszewki na przewijak - do uszycia,
- ("może") jakieś dekoracje tkaninowe (np. mobil) - w trakcie,
 ("może") lala lub miś - kupione,
- (wielkie "może") jakieś ciuszki z dzianiny (gdyż mam spory zapas nietkniętych dotąd dzianin) - do uszycia.

15 lovely comments / miłych komentarzy:

  1. O rany! Nie miałam pojęcia, że spodziewasz się drugiej córeczki :) Piękny będzie miała pokoik :) Gratulacje i dbaj o siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A w kwestii imienia, to cóż mam powiedzieć :) Jedna z moich córek jest Anna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. The room looks beautiful! It's so pretty and cheerful and I love the wall paper that your husband and daughter picked out. Then again, I never feel like things are too pink!! I hope you feel better.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z przyjemnością sama zamieszkałabym w tym pokoju :))) Tapety są piękne i jak na moje oko - wcale nie jest zbyt różowo. Może dlatego, że sprytnie urozmaiciłaś jasny róż - ciemnym różem a nawet fuksją - całość nie zlewa się, a ładnie kontrastuje i w efekcie patrzy się na całą paletę barw!! Obrazki są urocze. Wszystko ma swój smaczek :)))))

    Dużo zdrowia dla Was!! Trzymajcie się dzielnie! :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS
      ...na łóżku Marysi dostrzegam jakąś kwiecistą - nieznaną mi - poduchę! A oczami wyobraźni już patrzę na nową narzutę... jakiś tajny projekt, którym znów zaskoczysz nas i wzbudzisz zachwyt :) Uzbrajam się w cierpliwość i czekam na nowe odsłony! :))))

      Usuń
    2. To jest poszewka na poduszkę, kupiona, ale handmade:) Niestety nie potrafię szydełkować ani dziergać (może kiedyś).

      Usuń
    3. Ech, gdybym wiedziała, to bym zamieniła ten rudy na róż i byś miała kocyk :) http://wbrewwszelkimnormom.blogspot.com/2015/02/energetyczny-pled-na-przedwiosnie.html

      Usuń
  5. I love the pink wallpaper. What a beautiful room your girls will have. Only 10(?) weeks to go now .....

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny pokoik, Julka. Też nie lubię jak różu jest zbyt dużo, ale tutaj naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Może dzięki temu, że kącik Marysi jest w całkiem innych kolorach :)
    Generalnie wyszło super !!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo mi się podoba pokój dziewczynek :) Mając trzech facetów w domu osobiście tęsknię za każdą dawką różu. Bardzo podoba mi się ta żółta tapeta w kwiaty - jest cudna, kwiecista, słoneczna... idealna. Dużo zdrowia wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Obie tapety są piękne! Całość pięknie się komponuje z mebelkami i dodatkami :)
    Życzę Ci dużo zdrowia :)
    Pozdrawiam
    Kamila

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie!!! Wszystko razem świetnie pasuje, nie ma ani za słodko, ani za różowo, jest idealnie! Bardzo mi się podoba:)
    Juleczko droga życzę Ci zdrówka, dbaj o siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Tapeta żółta w kwiaty jest naprawdę mega - co więcej mogę dodać? Twój blog jest bardzo ciekawy i radosny, a żółte ramki to dobry pomysł, jak zauważyłaś w komentarzach na moim blogu :) blog o wnętrzach dla dzieci

    OdpowiedzUsuń

Veni... Vidi... Comentare...:)))

Dziękuję za pozostawiony przez Ciebie ślad!
W miarę możliwości staram się odpisać e-mailowo autorowi każdego komentarza. Moje odpowiedzi na blogu zamieszczam, gdy może to pomóc innym czytelnikom.

/ Thank you for your lovely comment!
If possible, I try to respond to every comment. I put my answers on the blog when it could help other readers.

>